Niebezpieczne sytuacje w górach: na co uważać?

Niebezpieczne sytuacje w górach: na co uważać?

Mówi się, że góry z założenia są niebezpieczne i wymagają wielkiej pokory od turysty. Pokora wydaje się być zbyt górnolotnym i wyświechtanym określeniem. W górach bardziej potrzebny jest rozsądek i logiczne myślenie, choć i to może nas nie uchronić przed wypadkiem. Wypadki zdarzają się najlepszym i najbardziej doświadczonym, i czasami są splotem niefortunnych zdarzeń.
Niemniej jednak, warto wiedzieć jakie zagrożenia niosą ze sobą wycieczki w góry, zwłaszcza te wysokie. Niektóre z nich można przewidzieć i ograniczyć do minimum.

BURZA

Pogoda w górach zmienia się dosyć gwałtownie. Jedną z gorszych sytuacji w jakiej może znaleźć się turysta, to przebywanie na odkrytej grani podczas nawałnicy z piorunami. Burza rozwija się szybko, ale też nie w jedną sekundę. Jeżeli na horyzoncie widać czarne, kłębiące się chmury, wzmaga się wiatr i w oddali słychać grzmoty – należy pomyśleć o szybkim odwrocie. Chyba, że w zasięgu wzroku jest schronisko.

Jeżeli już zdarzy się napotkać burzę w terenie górskim, należy trzymać się kilku zasad:

– staraj się zejść z grani lub szczytu,
– odsuń się od skał i łańcuchów – TOPR radzi zachować odległość około 1 m,
– nie przebywaj w okolicach strumyków i cieków wodnych,
– nie stój pod drzewem,
– nie kładź się; lepiej przetrwać w pozycji skulonej, siedząc na plecaku,
– nie wyłączaj telefonu, nie ściąga on piorunów, a pomoże ewentualnie wezwać pomoc.

Przede wszystkim przed wyjściem w góry sprawdź prognozę pogody. Może nie powie ona dokładnie kiedy zacznie się burza, ale pokaże pewne tendencje. Są też strony w intrenecie, które na bieżąco pokazują formujące się burze. Czasami warto zweryfikować plany, niż potem uciekać w popłochu.

POGODA

Zagrożenia pogodowe to nie tylko burze. W górach spotkać się można z każdym rodzajem zjawisk atmosferycznych. Ważne żeby mieć tego świadomość i dobierać szlaki stosownie do warunków i umiejętności. Pokonywanie Orlej Perci w ulewę nie jest zbyt rozsądne, to proszenie się o poślizgnięcie, co w tamtym rejonie zazwyczaj kończy się nieciekawie.

Rozsądek jest tu kluczowy. Jeżeli cały dzień będą wysokie temperatury i bezchmurne niebo, koniecznie trzeba zabrać zapas wody, ochronić głowę i oczy. Jeżeli masz problemy zdrowotne i upał Ci nie służy, idź na krótki spacer, najlepiej od rana.

W wyższych górach (także w Tatrach) warunki zimowe utrzymują się dłużej niż w mieście. Śnieg w maju w wyższych partiach nie powinien być zaskoczeniem. Niestety, wielu ludzi nadal bywa tym faktem zdziwiona i mimo wszystko brną w stromy, śnieżny teren, będąc zupełnie do tego nie przygotowanym. Zaskoczył Cię śnieg? Ulep bałwanka i zejdź niżej, tam gdzie go nie ma. Zima w górach to zupełnie co innego niż śnieg w mieście – wymagane jest doświadczenie i sprzęt (raki, czekan).

Niektórzy zapominają też, że w wyższych partiach potrafi być zdecydowanie chłodniej niż na dole. Zawsze można sprawdzić jaka temperatura panuje na szczycie i odpowiednio się do niej przygotować – zabierając chociażby kurtkę czy czapkę.

EKSPOZYCJA

Ekspozycja to w górskim żargonie miejsce nad przepaścią. Sama w sobie krzywdy nie robi – niebezpieczna może być ludzka reakcja na nią. Wysokie góry są piękne, a widoki oszałamiające, niestety nie dla każdego. Ludzi z silnym lękiem przestrzeni i lękiem wysokości nie powinni zapuszczać się na gołe granie i eksponowane szlaki z łańcuchami i drabinkami. Grozi to atakiem paniki i w najgorszym wypadku utratą równowagi. Płaczącego człowieka, kurczowo trzymającego się drabinki trudno jest przekonać do działania.

Jest tyle ciekawych niskich gór w Polsce: Beskidy, Gorce czy Bieszczady. Nie warto walczyć ze swoimi lękami w ekstremalnym terenie. To nie ujma na honorze, że się nie było na Rysach.

POŚLIZGNIĘCIA & POTKNIĘCIA

Potknąć się można nawet na chodniku, tylko, że w górach może mieć to gorsze konsekwencje. Na kamienistych szlakach trzeba zachować koncentrację i patrzeć gdzie się staje i w jaki sposób. Pół biedy potknąć na leśnym szlaku i skręcić kostkę, cała bieda to potknąć na grani, albo poślizgnąć na metalowych klamrach.

Aby zminimalizować możliwość poślizgnięcia, należy zaopatrzyć się w buty z dobrą podeszwą. Nie muszą to być od razu ciężkie buty za kostkę. Bardzo popularne stały się tak zwane buty podejściowe: niskie, relatywnie lekkie, z dobrą podeszwą i profilem bieżnika.

Nie trzeba wydawać worka pieniędzy na kurtki membranowe czy bieliznę z wełny merynosów, ale odpowiednie buty to bezwzględny warunek do bezpiecznego poruszania się w skalistym czy lesistym terenie.

UTRATA ORIENTACJI W TERENIE

Jeżeli jesteś zwykłym turystą, a nie przewodnikiem czy taternikiem zawsze zabieraj ze sobą mapę. Najlepiej obejrzyj ją przed wyjściem i zaplanuj na jej podstawie wycieczkę. Gdy już jesteś w terenie, zwracaj uwagę na oznaczenia i kolory szlaków.

W ładną pogodę zazwyczaj problemów z orientacją nie ma. Kłopot robi się zimą, albo gdy nadejdzie gęsta mgła znacznie ograniczająca widoczność. Jeżeli czujesz, że coś nie gra, nie idź dalej. Wróć tą samą drogą do najbliższego, charakterystycznego punktu czy oznaczenia. Jeżeli nadal nie wiadomo jak iść dalej – lepiej bezpiecznie zawrócić.

Gdy wyląduje się w bardzo trudnym terenie, najlepiej nie kombinować, bo można jeszcze pogorszyć swoją sytuację. Koniecznie trzeba wezwać pomoc i postarać się mniej więcej określić swoje położenie. Po wykonaniu telefonu, tym bardziej nie należy dalej się przemieszczać „bo tam mnie będzie lepiej widać”.

W zimę na nieprzedeptanych szlakach bardzo łatwo pójść nie tam gdzie nie trzeba. Nawet w niskich górach można wpakować się w zapadlinę pełną śniegu. Turystyka zimowa w górach wysokich wymaga sporego doświadczenia i znajomości topografii terenu.

Dobrym rozwiązaniem jest posiadanie w telefonie aplikacji z mapami turystycznymi, która pokaże nasze położenie w terenie oraz kierunek poruszania się. Najlepiej mieć wtedy dodatkowe źródło prądu w postaci powerbanku – GPS w telefonie jest dość prądożerny.

CIEMNOŚĆ

„Uwaga! Dzisiaj w Morskim Oku po zmroku będzie ciemno”. O tym zjawisku było głośno jakiś czas temu – dużą grupę zaskoczył zmrok w schronisku nad Morskim Okiem. Dla niewtajemniczonych – prowadzi tam siedmiokilometrowa, asfaltowa droga…

Największym zagrożeniem jest brak kontroli czasu i przeszacowanie swoich możliwości fizycznych. Czasami mimo dobrego planowania, na skutek drobnej kontuzji czy innych niespodziewanych wydarzeń, może zastać nas zmrok. Dlatego nawet na krótkie wycieczki warto zabrać ze sobą czołówkę lub przynajmniej latarkę; w ostateczności pozostanie świecenie telefonem, ale lepiej nie wyładowywać go do zera.

W trudnym (!) terenie, po ciemku bardzo łatwo można stracić orientację, dlatego nie warto zwlekać z wezwaniem pomocy.

Lawiny

W naszych górach lawiny występują jedynie zimą. Najlepiej byłoby znajdować się poza ich obszarem działania. Koniecznie należy dostosować się do komunikatów TOPR i GOPR. Informują one o stopniu zagrożenia lawinowego według pięciostopniowej skali. Piąty stopień jest najgorszy i rzadko pojawia się w Tatrach, ale już przy jedynce lawiny są możliwe.

Niewprawni turyści powinni z dystansem podchodzić do wędrówek w warunkach zimowych. Doświadczeni taternicy czy wspinacze muszą zaopatrzyć się w lawinowe ABC (detektor, łopata, sonda). Detektor zawsze powinien być ustawiony na nadawanie – daje to szanse szybszego odnalezienia w przypadku przysypania.

Zagrożeniem są też lawiny (obrywy) skalne – występują w górach typu alpejskiego, w tym w Tatrach. Najczęstszą przyczyną jest rozsadzanie skał przez lód, który ma większą objętość od wody. Duże różnice temperatur i ulewne deszcze też mają w tym swój udział.

Niedawno masywny obryw zszedł na fragment szlaku między Świnicą a Zawratem. Na szczęście nikogo tam wtedy nie było. Rejon jest nadal niebezpieczny, a szlak zamknięty, co niektórzy nieodpowiedzialnie ignorują.
Ciężko przewidzieć takie sytuacje, ale jeżeli usłyszysz lecące kamienie, staraj się „przykleić” do ściany (najlepiej w jakimś załomie) i osłoń głowę plecakiem.

DZIKIE ZWIERZĘTA

W górach naturalnie występują dzikie zwierzęta. O ile nikt nie boi się liska czy kozicy, to niedźwiedź jest już potencjalnym zagrożeniem. Koniecznie trzeba zaznaczyć, że niesprowokowane zwierzę nie ma interesu w atakowaniu człowieka. Tak więc niezależnie od gabarytów, zwierząt nie wolno zaczepiać, karmić, głaskać, robić zdjęć z bliskiej odległości itp. Najlepiej obserwować w spokoju z daleka.

Ze względu na bytowanie zwierząt i ich nocne wędrówki, w Tatrach od marca do końca listopada obowiązuje zakaz poruszania się po szlakach po zmroku. Chodzi o to, aby im nie przeszkadzać oraz żeby ograniczyć możliwość bliskiego spotkania z człowiekiem.

Jeżeli już natkniesz się na miśka, zachowaj możliwy spokój i postaraj się powoli oddalić. Uważaj czy nie staniesz pomiędzy młodymi, a matką – może ona odebrać to jako zagrożenie. W ostateczności porzuć plecak (dla odwrócenia uwagi) i odejdź.

INNI LUDZIE

Nieodpowiedzialni ludzie mogą być zagrożeniem dla innych turystów, zwłaszcza na zatłoczonych szlakach. Warto czasami spojrzeć czy wchodzący na szczyt przed Tobą człowiek, nie robi czegoś głupiego. Należy też być bardzo ostrożnym przy mijaniu się na wąskich, trudnych fragmentach. Wszystkiego nie da się przewidzieć, ale zasada ograniczonego zaufania jest tutaj zalecana.

Zagrożeń w górach jest sporo, ale przyjemności jeszcze więcej. Jeżeli do wycieczek podejdziemy z rozsądkiem i odpowiednio się przygotujemy – wyjazd na pewno się uda!